wtorek, 5 czerwca 2012

Alfred Hitchcock

W filmach Hitchcocka wszystko dopracowane jest do perfekcji od pięknych kadrów po świetną obsadę aktorską. Nie bez powodu krytycy i recenzencji przywoływali frazę, że Hitchcock "stworzył kobietę", ponieważ każda kobieca rola w jego filmach zasługuje na wyróżnienie. Typ chłodnej blondynki do dziś przyciąga oko, w szczególności że były nimi Ingrid Bergman, Grace Kelly, Kin Novak, Vela Miles, czy wreszcie Tippi Hedner. Wszystkie  pozostawiły w jego filmach niezapomniane kreacje.

Czychające w ciemnych korytarzach i w przestworzach niebezpieczeństwa osaczają bohaterów Hitchcocka i budują nerwową atmosferę, która udziela się widzom. Hitchcock wnika w psychikę swoich postaci i tworzy na ekranie ich skomplikowane relacje z otoczeniem, a towarzyszące obrazom napięcie nie straciło nic na swojej atrakcyjności, pomimo, że kino od tamtego czasu wielokrotnie uległo technicznym, estetycznym i gatunkowym transformacjom.
Dowodem na mistrzostwo reżysera jest swobodne poruszanie się w obrębie kina klasycznego a jednocześnie podkreślenie rozpoznawalnego autorskiego stylu.

Kobiety u Hitchcocka stają się fantazamtycznymi obiektami ( seksulanego ) pożądania. Podążając dalszym tropem psychoanalitycznej analizy zauważyć można, że ich obecność funkcjonuje w polu "męskiego/władczego" spojrzenia. W filmowych obrazach Hitchcocka, kobieta zostaje zatrzymana w teatralnej pozie, żeby po chwili zmienić się w przesadny ruch narzuconego odgórnie scenariusza, w którym odgrywa swoją "kobiecość". Jej ciało, przedmioty, którymi się otacza,  sposób mówienia i poruszania się zaczyna przypominać rolę fetyszu - skupiającego na sobie uwagę/spojrzenie i pobudzającego najbardziej zmysłowe wyobrażenia.

Nowatorstwo filmów Hotchcocka polega na tym, że reżyser zniekształca klasyczne klisze fabularne, czego najlepszym przykładem jest słynna scena morderstwa pod prysznicem w Psychozie. Hitchcock, ku zaskoczeniu widza i wbrew klasycznej narracji uśmierca główną bohaterkę w połowie filmu. Marion uciekając przed konsekwencjami jakie mogłyby ją spotkać po kracieży pieniędzy zatrzymuje się w przydrożnym motelu gdzie zostaje zamordowana. To zaskakujące zdarzenie rozpoczyna drugą część filmu, w której prywatny detektyw i siostra zaginionej Marion rozpoczynają śledztwo odkrywając mroczną tajemnicę właściciela motelu.  Ciekawą analizę Psychozy przeprowadziła znana teoretyczka filmu Laura Mulvey, omawiając szczególowo najbardziej znaczące sceny. 

W mistrzowskim dziele Ptaki, Hitchcock tworzy jeden z bardziej zagadkowych obrazów zła w historii kina. Niewytłumaczalne ataki ptaków terroryzujących mieszkańców małego miasteczka w żaden racjonalny sposób nie dają się wytłumaczyć. Widz od samego początku  domyśla się czym będzie to niebezpieczeństwo, ale w trakcie oglądania nie odnajduje motywów kierujących tą siłą destrukcji (zarówno w warstwie fabuły, jak i poza nią ). Ta irracjonalność zdarzeń odzwierciedlać może lęki i flustracje ówczesnego społeczeństwa, ale staje się też jednym z ciekawszych zabiegów "straszenia" w kinematografi światowej.
autor: Mariusz T

sobota, 19 maja 2012

Wichrowe wzgórza, [Wuthering Heights] Reż. Andrea Arnold

Jest to minimalistyczne i powlne kino ze specyfistycznym, można rzec "skandynawskim" zamiłowaniem do chłodnego obrazu. To właśnie pieczołowicie i precyzyjnie skonstruowane obrazy stanowią o sile tego filmu. Nie chce przez to powiedzieć, że treść nie ma znaczenia, ale nawet reżyserka zdaje się większy nacisk kłaść na stronę wizulaną o czym świadczyć może skrócenie niektórych dialogów lub ich całkowite pominięcie. Dla współczesnego odbiorcy historia czarnoskórego chłopca ( w tym przypadku również zmiana - w pierwowzorze jest nim cygański chłopiec ) znajdującego schronienie w domu rodziny Earnshaw, staje się przez to bardziej przystępna i o wiele bardziej interesująca.

"Wielka miłość" na tle surowych krajobrazów porywa. Poezja nostalgicznych obrazów natury przeplata się z ludzkim życiem, wystawianym co rusz na próby sił. W tych bezlitosnych warunkach, jedynie prawdziwą wartością jest miłość, będąca częścią jakiegoś większego projektu. Stara się nas o tym przekonać Andrea Arnold, odzielając poszczególne zdarzenia zatrzymanymi w czasie i surowymi obrazami przyrody. Jak już wspominałem,dopracowana do perfekcji strona wizualna filmu jest jego ogromnym atutem. Deszczowe i mgliste krajobrazy wzgórz mają w sobie coś hipnotycznego, nie można od nich oderwać wzroku, a miłosna historia odczytana przez reżyserkę w sposób zdecydowanie bardziej erotyczny, podkreśla świeżość i "rewolucyjność" tego filmu.

Zliftingowana wersja Wichrowych wzgórz z powodzeniem może znaleźć się na zajęciach literatury jako ciekawa interpretacja książki Emily Bronte.

Wichrowe wzgórza - Reż. Andrea Arnold, produkcja - Wielka Brytania 2011, Dystrybucja - Gutek Film
autor: Mariusz T